Menu Zamknij

Wrocławscy Tatarzy: historia wspólnoty pod znakiem półksiężyca

Po zmianie granic państwowych, która dokonała się po II wojnie światowej, znaczna liczba Tatarów – obywateli polskich – opuściła swoje miejsca zamieszkania na terenach włączonych do ZSRR i wyjechała w poszukiwaniu nowego domu na tzw. Ziemiach Odzyskanych. Jechali tygodniami, a nawet miesiącami na zachód, aż do Gdańska i Szczecina, czasem kierując się na południe i docierając do Poznania, Wrocławia, Krakowa. To tylko największe miasta, w których zatrzymywali się polscy Tatarzy, w rzeczywistości osiedlali się w mniejszych i większych miejscowościach, tworząc nowy szlak XX-wiecznego tatarskiego osadnictwa. W drugiej połowie lat 40. przyjechało tu około trzech, może nawet czterech tysięcy Tatarów.

Jednym z dużych skupisk była tatarska społeczność we Wrocławiu. Mniejsze grupy osiadły w licznych miastach Dolnego Śląska, m.in. w Oleśnicy, Jeleniej Górze, Wałbrzychu, Trzebnicy, Zgorzelcu. Wrocławscy Tatarzy zamieszkali w kilku rejonach miasta, m.in. na Krzykach, Gaju, Starym Mieście, Widawie. Uczyli się tu i pracowali, zakładali rodziny. Przez lata funkcjonowała nieformalna muzułmańska gmina wyznaniowa, a imam z Wrocławia dojeżdżał z duchową posługą przez całą zachodnią  Polskę aż do Szczecina. Wrośli w miasto, stając się jego częścią.

Z czasem niektórzy wyjechali do rodzin w innych rejonach kraju, najstarsi zaś spoczęli na tatarskiej kwaterze muzułmańskiej Osobowickiego cmentarza komunalnego. Pochowani są również na innych wrocławskich nekropoliach. Ich mogiły z półksiężycem i religijnymi inspkrypcjami w języku arabskim są świadectwem wielokulturowości oraz wielowyznaniowości naszego miasta.

Chociaż muzułmanie nie celebrują 1 listopada na podobieństwo chrześcijańskiego dnia Wszystkich Świętych, to wspomnijmy ciepło o polskich Tatarach, którzy śpią snem wiecznym na wrocławskich cmentarzach.

Tekst i fotografie

Musa Czachorowski

Członek Muzułmańskiego Związku Religijnego w RP

oraz Związku Tatarów Rzeczypospolitej Polskiej

Przewiń do góry